Rejs trwał: 964 dni 16 godz 20 mim 00 sek

 

2015.10.01 Den Helder, Holandia
1 dzień po Dniu Chłopaka
Przebytych Mm 462 (1%)
 
W Den Helder stoimy już od rana, ale dopiero teraz mam chwil kilka aby napisać parę słów. I nie jest tak jak zapewne kilkoro z Was pomyśli… wcale nie spałem po ciężkiej wyczerpującej nocnej żegludze. Wprawdzie noc była wyczerpująca (choć wcale nie ciężka), ale do Den Helder zapłynęliśmy aby ogarnąć kilka niespodziewanych zadań, ale po kolei…
 
 
Żegluga po zatoce niemieckiej była całkiem przyjemna, czasem żagle + silnik, czasem tylko żagle. Wiatr w plecy a na dziobie genua i blister. Blister to tak po prawdzie też genua, ale taka wielgachna i z lżejszego materiału więc zasługuje na własną nazwę, została zatem blistrem. Prędkości 5-6 węzłów, co dla naszego pancernika nie wygląda tak źle. Pod pokładem nadal z mozołem robimy porządki i chowamy wszystko do nor i piwnicy, czyli głównie do bosmanki i pod podłogę. Trudno mówić o jakimś przyzwyczajeniu do żeglugi, jeszcze dużo pracy i trochę szarpania się z drobnymi awariami.
 
Wczoraj okazało się że nasz nowiutki japońsko-holenderski agregat nie chce wystartować… warning alternator bezdusznie informuje nas panel sterowania, jaki alternator, przecież wszystko gra, napięcie sprawdzone-właściwe, ładowanie jest, styki pachną nowością… po wielu próbach poddajemy się, a skoro przepływamy właśnie niecałe 100 km od fabryki gdzie go spłodzili… hm, przepraszam… złożyli, decydujemy o wejściu do portu.
 
Jeszcze przed południem pokazał się pan serwisant, ale w trakcie oględzin Marcin sam znalazł przyczynę owego strajku. Okazało się że… nie, nie powiemy, trochę wstyd. Jak macie pomysł to piszcie w komentarzach. Na szczęście serwisant się nie zorientował co się stało, a skoro zaczęło nagle wszystko działać poprawnie to poopowiadał nam coś o napięciach i częstotliwościach i… się zawinął.
 
Trudno pisać relację dalej skoro z kuchni zaciąga zapachem spaghetti carbonara, więc dołączam fotkę i zmykam…
 
Bolo
 
 

Wyprawa współfinansowana jest ze środków Miasta Szczecin.

Partner wyprawy.

 


Partnerzy medialni:

         
 


O wyprawie przeczytasz także w:
     Rejsuj.pl                             
 

 


 

7 continents 4 oceans - the longest way around the Wolrld.