Rejs trwał: 964 dni 16 godz 20 mim 00 sek

 

2015-10-04 1645 LT
Po lewej mijamy Dunkierkę
Do następnego portu zostało… jeszcze nie wiemy jaki będzie następny port


Do Ostendy wpływamy w sobotę po południu, świeci ciepłe słońce, już w basenach portowych można pokusić się o koszulkę z krótkim rękawkiem. Cumujemy w basenie królewskim, w samym centrum miasta, do pięknych drewnianych pływających pomostów. Faktycznie okolica królewska, wszystko na kody, wszystko dodatkowo płatne, nawet niewielki kosz na śmieci można otworzyć dopiero po wrzuceniu 50 centów… ach ta cywilizacja.


Plan na popołudnie i wieczór to kolejne roboty wykończeniowo-porządkowe… ale jak zasiedliśmy na rufie by na chwilkę odpocząć, tak odpoczywaliśmy z przerwami chyba do północy. Taki to przywilej portów.

Na szczęście w mniejszych podgrupach udało się zwiedzić częściowo miasto. Niby ładne i nowoczesne, ale bez wyraźnego klimatu, no może poza ciekawą neogotycką katedrą. Obowiązkowym punktem na który skusiłem się i to bez zbytniego opierania się były belgijskie frytki… po prostu smaczne.

O 0300 nad ranem dotarł do nas planowany transport. Wspominałem pewnie nie raz że jesteśmy dość mocno załadowani, że mamy jedzenia chyba na 3 miechy, a części zapasowych na wybudowanie drugiego Wasyla… więc przyjechał do nas jeszcze jeden załadowany samochód. Oprócz chleba i ogólnej spożywki kolega Fuszon przywiózł zapasowy rumpel, kije do szczotek, pięć przetwornic jako dodatkowe zasilanie, 20mb rzepy (ale nie tej do jedzenia), trochę wyposażenia kambuza, szarą lady (dla nie pogoriowców wyjaśnienie – beczułka na odpadki), którą my chyba nazwiemy zieloną lady, itp. Itd. Zatem wydawało się, że już nam Wassyl trochę wyszedł z wody a tu bach, znów przeładowany. Od rana upychaliśmy to po zakamarkach, choć trudno uznać że ta część prac jest zakończona. Syzyfowe prace…

Po 1100 ruszamy dalej, trzeba wykorzystać sprzyjający prąd i całkiem fajną pogodę, tym bardziej, że jutro / pojutrze będzie się psuć. Zatem GO WEST jak najdalej się da…

Na częstotliwości 8422 kHz nadawał Bolo


Wyprawa współfinansowana jest ze środków Miasta Szczecin.

Partner wyprawy.

 


Partnerzy medialni:

         
 


O wyprawie przeczytasz także w:
     Rejsuj.pl                             
 

 


 

7 continents 4 oceans - the longest way around the Wolrld.