Rejs trwał: 964 dni 16 godz 20 mim 00 sek

 

15-10-2015 1630LT
Do Vigo pozostało 92Mm

Od pięciu godzin znów na morzu. Jest pięknie. Dlaczego? Oto 7 powodów:

1. Świeci słoneczko
2. Nikt nie choruje
3. Nadal jest Coca Cola
4. W krótkim rękawku już udaje się wytrzymać na pokładzie
5. Pełny brzuszek po obiadku
6. Nie trzeba iść na uczelnię lub do pracy i to przez najbliższe dwa lata
7. Bo blachy z piekarnika nie walają się już po podłodze

Trochę w tej A Corunie zabawiliśmy. Ale nie poświęciliśmy całego czasu wyłącznie na konsumpcję dóbr lokalnych, ale także na ciężką pracę dla jachtu. No może nie była taka ciężka, ale uporządkowaliśmy to i owo, dorobiliśmy deseczkę ształującą w kambuzie, po raz kolejny wyrzuciliśmy wszystko z bosmanki aby ponownie to poukładać, zasilikonowaliśmy wentylatory które zamiast powietrza ochoczo wpuszczały do środka wodę, no i inne zabiegi kosmetyczne dla jachtu.

Wybraliśmy się także do lokalnego baru serwującego potrawy tak dziwne, że aż strach było je brać do ust. No może troszeczkę przesadzam z tą opinią, chociaż macki ośmiornicy z wieloma przyssawkami to dla nas jednak nietypowy widok. Na szczęście smaki tych potraw były jak najbardziej zacne. W stylu klasycznym każdy grzebał każdemu na talerzu, tym sposobem dokonaliśmy przeglądu lokalnych potraw. Także posiłki serwowane na jachcie opierały się o galicyjskie produkty regionalne nabyte w pobliskim supermercado.

W marinie gościło ok. 5 jachtów wizytujących w tym 4 z polskimi załogami. W szczególności pobrataliśmy się z Polonezem na którym Tomek samotnie płynie na Kanary. Historii, wzmacnianych zacnym trunkiem, przez dwie noce zostało opowiedzianych wiele.

Samo miasteczko jest całkiem ciekawe. Wiele kamienic w różnych stylach, piękny ratusz miejski, najstarsza na Świecie latarnia morska Herkules, do której dobiegła jedynie Alicja, to niektóre z wielu atrakcji tego miasta.

Doceniliśmy również darmowy prysznic z ciepłą wodą bez ograniczeń, oraz słabo działający ale jednak istniejący sygnał Łaj Faj.

Aktualnie na motorku kierujemy się do Vigo. Znów trochę buja, dziewczyny chcą spać a na śniadanie zaserwujemy parówki. Morska rzeczywistość.

Ze słonecznego pokładu na którym nikt nie siedzi bo wszyscy są w nawigacyjnej, nadawał Bolo
 


Wyprawa współfinansowana jest ze środków Miasta Szczecin.

Partner wyprawy.

 


Partnerzy medialni:

         
 


O wyprawie przeczytasz także w:
     Rejsuj.pl                             
 

 


 

7 continents 4 oceans - the longest way around the Wolrld.