Rejs trwa:
6
6
7
7
4
4
dni
1
1
8
8
godz
1
1
0
0
min
0
0
9
9
sek

 

30.03.2017

Nareszcie. Po ponad cztero-miesięcznym postoju w Papeete ruszamy dalej. Zrobiliśmy rano ostatnie zakupy - głównie owoce, warzywa i pieczywo.  Artur na ostatnią atrakcję na Polinezji Francuskiej zaprasza wszystkich na food truck – pałaszujemy więc ostatniego steka i rybkę. Cumy oddajemy tuż po zachodzie słońca, żegnając się gorąca z kilkoma poznanymi tu żeglarzami z różnych stron Świata. Ale nie ma co się smucić, w końcu czeka nas kolejna dawka przygody. Wiatr póki co sprzyja, tak ma być przez dwa, może trzy dni.

02.04.2017

Śmigamy pomiędzy chmurami przynoszącymi krótkie ale i gwałtowne opady deszczu. Wszystkich takich mokrych placków na niebie ominąć się nie da, więc co chwilę musimy redukować znacznie żagle aby przyjąć porywiste wiatry i urwanie chmury. Po dwudziestu minutach lokalnej nawałnicy wszystko wraca do normalności (tylko co tutaj jest normą) i kolejną godzinkę można żeglować w miarę spokojnie. Mimo, że słońce schowane na stałe daleko za grubymi chmurami to  i tak jest ciepło. Pozamykane szczelnie luki powodują, że pod pokładem jest strasznie duszno, a na pokład z kolei co chwilę wskakuje fala więc i tam się posiedzieć nie da. Pozostaje zejściówka w nawigacyjnej, miejsce na granicy wewnętrznej duchoty i zewnętrznego przeciągu. Ale miejsca jest tylko dla jednej osoby, korzysta ten kto ma akurat wachtę. A te mijają dość szybko. 
Jeszcze większym wyzwaniem jest dobrze pospać w koi. Bo oprócz warunków prosto z sauny mamy jeszcze pod pokładem symulator kołyski podczas ataku padaczki. Nieregularna fala rzuca nami na różne strony, a dodatkowy dość mocny przechył najchętniej wyrzuciłby cię z koi na podłogę. Trzeba jakoś zaształować się poduszkami i spróbować zasnąć choćby na godzinkę. Narzekam? – nie, w sumie to typowa tropikalna żeglarska pogoda. Fajnie, że codziennie jesteśmy o sto mil bliżej do celu. A zostało ich jeszcze czterysta. Chyba już wiemy gdzie przyjdzie nam spędzić święta Wielkanocne – no gdzie?

Bujając się na fali nadawał Bolo


Wyprawa współfinansowana jest ze środków Miasta Szczecin.

Partner wyprawy.

 


Partnerzy medialni:

         
 


O wyprawie przeczytasz także w:
     Rejsuj.pl                             
 

 


 

7 continents 4 oceans - the longest way around the Wolrld.