Rejs trwał: 964 dni 16 godz 20 mim 00 sek

 

Alicja Szybińska

Urodziłam się i wychowałam na Mazurach, a moi rodzice swoją młodość spędzili żeglując.  Zatem oczywistym jest fakt, że od moich dziecięcych lat starali się oni zaszczepić i we mnie pasję do żeglowania. Ale jak to często bywa z dziećmi, bałam się wody, zatem żeglowanie było dla mnie największym koszmarem, z czasem rodzice w końcu dali mi spokój z mazurską przygodą…  

Potem pojawił się windsurfing, a ja powoli przekonywałam się, że połączenie wiatru i wody  to coś pięknego. Znów zaczęłam żeglować po Mazurach (bez rodziców oczywiście), i może by tak zostało gdyby nie znalezione ogłoszenie o rejsie Edukacji pod Żaglami na Pogorii.

W drugiej klasie liceum zamustrowałam na Pogorii. Miesięczny rejs na którym poznałam m.in. Natalię i Wojtka pokazał mi inne oblicze żeglowania. Zmęczenie, ciągłe niewyspanie, 4-godzinne wachty, a nawet pobudki o 4 rano też mogą być fajne.  Okazało się, że można żyć i spędzać swój wolny czas troszkę inaczej (dobrze że inni nie znają szczegółów). Ten rejs zmienił mnie i od tamtej pory zachorowałam na inny rodzaj choroby morskiej. Tygodniowe rejsy na Mazurach przestały wystarczać.

Chciałabym napisać, że od tego rejsu spędzałam każdą wolną chwilę na morzu, ale niestety (a może i „stety” ;)) ze względu na mnogość  moich zainteresowań i pasji tak nie było.  Kolejny raz na morze udało mi się wybrać dopiero na The Tall Ship Races w 2014 r. gdzie przeżyłam mnóstwo przygód (z połamaniem masztu włącznie). Po rejsie otrzymałam propozycję udziału w tym szalonym rejsie po wszystkich oceanach – nie trzeba było mnie długo namawiać (no rodziców troszkę dłużej) – więc jestem i płynę :)

Na co dzień jestem studentką weterynarii na SGGW w Warszawie (przypis Wojtka: no to mamy lekarza wyprawy). Wolne chwile dzielę na rozwijanie swoich umiejętności związanych z leczeniem zwierząt, jazdę na snowboardzie oraz jazdę konną. W wakacje pracuję czesto jako instruktorka windsurfingu, a ostatnio zdałam egzamin na pas w krav maga.

Przygoda z Wassylem, jest kontynuacją mojej fascynacji morzem, innym stylem życia i zupełnie innym stanem umysłu. Każdy kto żegluje prawdopodobnie wie o czym mówię, a Ci którzy nie żeglują ... cóż i tak jest to stan nie do opisania :)

 


Wyprawa współfinansowana jest ze środków Miasta Szczecin.

Partner wyprawy.

 


Partnerzy medialni:

         
 


O wyprawie przeczytasz także w:
     Rejsuj.pl                             
 

 


 

7 continents 4 oceans - the longest way around the Wolrld.