Rejs trwał: 964 dni 16 godz 20 mim 00 sek

 

kpt. Wojciech MaleikaJak wielu zaczynałem od optymistów, cadetów, cariny... a potem przyszedł czas na coś większego - Pogorię. I co tu dużo mówić, zakochałem się w żaglach. W rejsie szukam szumu fal, dzięków wiatru gwiżdżącego na wantach, obrazów zachodzącego słońca, godzin spędzonych za sterem... ale pitu, pitu wam tu wciskam. Mam nadzieję, że się nie nabraliście. Tak naprawdę zakochałem się w atmosferze jaka panuje podczas rejsu, a tą zapewnia wyłącznie fajna załoga. Więc już nie żartując lubię pływać bo lubię poznawać ludzi. Fascynuje mnie także w czasie rejsu ta izolacja od dnia codziennego. Na łódce są też inne wyzwania, inne strapienia i inne radości. To jest po prostu inna forma bytu...

Dlaczego rejs dookoła Świata? Bo tak... a tak poważniej i bardziej filozoficznie doszedłem do przekonania, że w naszym coraz bardziej cywilizowanym Świecie ludzie żyją tylko po to żeby przeżyć. Jedni do pierwszego, inni do momentu aż spłacą kredyty, jeszcze inni aż się od czegoś uwolnią. I ja właśnie chcę się tymczasowo uwolnić od takiego zabieganego codziennego życia. Uważam, że trzeba cieszyć się życiem i robić w nim coś, co pozwoli patrzeć z radością w przeszłość i nadzieją w przyszłość. Mam nadzieję, że ta wyprawa dostarczy mi właśnie takich wrażeń.

Od dawna przy okazji dzielenia się marzeniami żeglarskimi powtarzałem, że ja chcę popłynąć na Wyspę Wielkanocną. Dlaczego? - pytali wszyscy - nie lepiej Karaiby, Horn, Malediwy? Ale moje wyjaśnienie jest proste: wyspa Wielkanocna, bo ona znajduje się tak daleko, że tam popłynąć można tylko w rejsie dookoła Świata. Zatem planując tą wyprawę wiedziałem, że tam na pewno popłyniemy, abym zrealizował właśnie to szczególne marzenie.

Coś o mnie:

  • ulubione jachty - Pogoria, Kapitan Głowacki, Dar Szczecina i mantra Ania (uwaga kolejność przypadkowa, nie potrafiłbym powiedzieć która jest ważniejsza),
  • ulubiony akwen - daleko od szlaków pokonywanych przez statki, w pobliżu ciekawego brzegu, im bardziej dziko tym lepiej,
  • czego szukam na morzu - oderwania od cywilizacji, ważne jest też to, że na łajbie prawie wszystko zależy od nas, w życiu codziennym niestety coraz mniej, dodam jeszcze, że na łajbie ludzie są zazwyczaj ciekawsi i uczciwsi niż ci których czasem spotykasz na lądzie,
  • na jaki etap trasy czekam najbardziej - właściwie prawie na każdy, na Maroko, Brazylię, Horn, Antarktydę, Patagonię, Wyspę Wielkanocą (a jakże), wyspy południowego Pacyfiku i Azję.

 


Wyprawa współfinansowana jest ze środków Miasta Szczecin.

Partner wyprawy.

 


Partnerzy medialni:

         
 


O wyprawie przeczytasz także w:
     Rejsuj.pl                             
 

 


 

7 continents 4 oceans - the longest way around the Wolrld.